00 Od XVI do
XVII w.
Okres od początku XVI do końca XVIII wieku.
W życiu mieszkańców Nowogardu w XVI wieku nie nastąpiły
większe zmiany, poza kwestiami związanymi z religią , to jest zmianą wyznania z
rzymsko katolickiego na protestanckie co miało miejsce po 1534 roku. Wcześniej,
w 1511 roku burmistrz Nowogardu Herman Wiese wraz ze swą żoną przekazali 2
włóki ziemi na utrzymanie ołtarza św. Krzyża, a tego typu fundacje miały
miejsce również po reformacji. W źródłach nie zachowały się żadne informacje na
temat ewentualnych zamieszek związanych z faktem wprowadzenia nowej religii.
Nastąpiła sekularyzacja dóbr należących do parafii i dóbr związanych z
kaplicami na przedmieściach. Dwie z nich na przedmieściu Stargardzkim zostały
najprawdopodobniej zamknięte i z czasem uległy rozbiórce, a nie wykluczone, że
spłonęły w czasie pożaru miasta w 1559 roku40/. Istotne zmiany natomiast nastąpiły w
nowogardzkiej siedzibie właścicieli miasta. Po śmierci Ludwika, dziedzictwo
przejęli jego synowie Georg i Wolfgang, przy czym jedynym panem na zamku
nowogardzkim został w 1526 roku ten pierwszy, ożeniony w tym samym roku z
Walpurgią z domu von Schlick.
Na niego przypadło realizowanie reform
państwowych wprowadzonych przez księcia Bogusława X, których celem było
ograniczenie władzy feudałów. W ramach reform feudałowie zobowiązani zostali do
świadczenia na rzecz księcia służby wojskowej i wystawiania w razie potrzeby
125 konnych i uzbrojonych /. Georg zmarł w zamku w Maszewie w 1548
pozostawiając szczegółowy testament, zrealizowany ostatecznie dopiero w 1567
roku. Oprócz dyspozycji na rzecz swoich spadkobierców, Georg pozostawił też 3
zapisy na rzecz miasta. I tak na szpital dla ubogich zapisał 200 florenów, 100
florenów na kościół i 100 na szkołę. Pieniądze zdeponowane były w banku Loitzów
w Szczecinie42/. Mocą testamentu dobra Nowogardzkie objął najstarszy
syn Ludwik III, urodzony ok. 1527 roku i zwany też pod przydomkiem Prunkliebende
l lubiący przepych/. W chwili śmierci ojca miał 21 lat i zagraniczne studia
we Włoszech, Francji i Niemczech.
Swoje panowanie rozpoczął od przebudowy zamku, który
zgodnie z panującymi wówczas trendami pragnął uczynić z jednej strony nowożytną
twierdzą, a z drugiej wygodną i okazałą rezydencją. Prace rozpoczęte około 1560
roku polegały na wzmocnieniu obwarowań, przy których wykonano pięć bastionów
ziemnych, z których 3 widoczne były jeszcze na planie zamku z 1771 roku.
Ponadto Ludwik wespół z młodszym bratem Wolfgangiem gruntownie przebudował dom
gotycki, powiększając go o trzecie piętro i zbudował nowe okazałe skrzydło, w
którym później mieściła się siedziba domeny. W przebudowie zamku i kosztach
utrzymania wałów, fos a także kazamat partycypowali wszyscy spadkobiercy, to
jest Ludwik, Wolfgang i Stephan Heinrich, przy czym zgodnie z podziałem majątku
dokonanym w 1567 roku, panem na zamku pozostał najstarszy z braci. Wolfgang
otrzymał w zarząd dobra Maszewskie i prawo do apartamentów w rodowej siedzibie,
a najmłodszy syn mający również takie prawo, nie otrzymał żadnych włości, ale
został spłacony z majątku, którego wartość wyceniono na kwotę 120,000 florenów.
Wdowa po Georgu z podziału tego została wyłączona /. Oprócz prac związanych z
rozbudową swojej siedziby Ludwik podejmował również inwestycje na rzecz miasta,
którego zabudowa z uwagi na zniszczenie pożarem w 1559 rokiem znajdowała się w
bardzo złym stanie. Z inicjatywy Ludwika w pierwszym rzędzie odbudowana została
fara miejska, dla której hrabia ufundował renesansowy zachowany do dziś ołtarz,
następnie
plebania, szkoła i przytułek dla biednych dzieci
ufundowany przez jego przodka w 1459 roku. Prace rozpoczęto najprawdopodobniej
w 1567 roku, bowiem wówczas Ludwik zatwierdził wcześniejsze nadania na
utrzymanie tej placówki, powiększając je o grunty położone za Bramą Gryficką.
Na gruntach tych w 1570 r założono 5 gospodarstw, z których dochody
przeznaczone miały być na utrzymanie przytułku podobnie jak dochody z
wybudowanego w tym rejonie zajazdu. W domu mieszczącym przytułek mogło
przebywać-12 dzieci. W tym czasie oprócz przytułku poza obrębem murów
funkcjonowała jeszcze kaplica św. Gertrudy, na której utrzymanie składali się
mieszczanie. Kaplica ta, jak przypuszcza Berghaus stała do XVIII wieku44/.
Ludwik w 1574 roku podpisał też trzeci z kolei
dokument zatwierdzający wcześniejsze przywileje mieszczan, nie zmieniając
jednakże istotnych dla samorządności postanowień dotyczących sądownictwa czy
prawa do ingerencji w wyborze władz miejskich. Tak więc nadal do feudała
należało prawo jurysdykcji i patronatu, decyzja o składzie rady czy o
przyznawaniu uprawnień miejskich. Sprecyzowane zostały natomiast obowiązki
świadczenia podatku w wysokości 24 florenów w skali roku i pracy mieszczan na
rzecz zamku w wymiarze 2 dni w roku przy naprawach obwarowań. Zatwierdzone zostały prawa do zrzeszania się
rzemieślników oraz organizacji targów. Te niewątpliwie wywalczone przez
mieszczan przywileje zaowocowały
ożywieniem gospodarki. Z tego okresu pochodzą informacje o cechu
krawców, kowali, tkaczy, piwowarów i pantoflarzy. Rozbudowane było również
kowalstwo, co nie dziwi zważywszy na fakt, iż nadal podstawowym źródłem
utrzymania było rolnictwo. Miasto miało prawo do organizowania l jarmarku w
ciągu roku, który zaczynał się w dniu św. Bartłomieja i trwał przez 4 dni.
Oprócz tego 2 lipca odbywał się też jarmark kramarski45/.
Pomimo tego, stan zabudowy miasta niewiele
się zmienił od schyłku średniowiecza. Pod koniec XVI stulecia , w obrębie murów
było nadal zaledwie 98,5 parceli i 9 bud zamieszkałych przez ubogich.
Powiększyła się natomiast liczba ludności, sięgająca około 800 osób. Niemniej
Nowogard był mniejszym ośrodkiem niż Dobra licząca 128 domów czy Maszewo gdzie
stało 122 domy, a ponadto bardzo zaniedbanym. Po ulicach wedle relacji
Rudolphsona chodziły świnie i krowy depczące po wyrzucanym przed domy gnoju.
Najznaczniejszą budowlą pozostawał tu nadal kościół, obok którego stała
plebania i szkoła. Przy kościele znajdował się cmentarz, na którym chowani byli
co znaczniejsi obywatele miasta. Pochówek w tym miejscu kosztował 2 guldeny,
podczas gdy na drugim cmentarzu usytuowanym w pobliżu chyży i kaplicy św.
Jerzego, a przeznaczonego dla ubogich koszt pochówku wynosił pół guldena i 4
grosze. Plebania stała przy ówczesnej ulicy Papenstrasse /później Pocztowa/, a
szkoła usytuowana była nieopodal wieży kościelnej. W okresie tym
najprawdopodobniej zbudowany został ratusz, który postawiono pośrodku rynku w
konstrukcji ryglowej. W jego piwnicach mieściła się piwiarnia i winiarnia.
Dochody z wyszynku czerpała rada miejska Podobny stan zabudowy występował na
przedmieściach, o czym może świadczyć fakt, że na chyży mieszkało zaledwie 7
zagrodników. Przed Bramą Gryficką znajdowała się gospoda46/.
Pomimo zatwierdzanych
przywilejów i złagodzenia ciężarów, mieszczanie nie byli zadowoleni z
realizacji praw, a zwłaszcza z samowolnego działania urzędników zamkowych,
czemu dali wyraz w 1590 roku w czasie składania hołdu lennego nowemu
właścicielowi miasta. W tym bowiem roku, po śmierci Ludwika, panem na zamku
został jeden z trzech synów zmarłego, Albrecht. To na jego ręce mieszczanie
złożyli petycję, w której sformułowali 10 postulatów z żądaniami zwiększenia
uprawnień miejskich; prawa do swobodnego kupowania i sprzedawania ziemi,
mielenia zboża w młynach nie tylko należących do hrabiów, korzystania z
pastwisk i wyrębu lasów, co najwyraźniej było ograniczane. Albrecht skargi te
odrzucił co tylko zaogniło sytuację i doprowadziło już do otwartego buntu,
którego inicjatorem był ówczesny burmistrz Johannes Schnecke. Na początku XVII w. burmistrz został
uwięziony, a mieszczanie złożyli skargę
do sądu książęcego w Szczecinie i biskupiego w Kamieniu. Zanim doszło do
rozstrzygnięcia sporu, co nastąpiło w 1626 roku, w mieście trwały rozruchy o
szczególnym nasileniu w latach 1606-1607. W tym czasie jak wynika z wizytacji
kościelnej, prawie całkowicie zamarło życie religijne. Do kościoła przychodziło
zaledwie 10-12 osób, a świątynia była zaniedbana. Sytuacja zmieniła się po
wydaniu wyroku przez Sąd Nadworny w Koszalinie, który był korzystny dla miasta
i nie tylko znosił utrudnienia w korzystaniu z dóbr komunalnych ale przyznał
też miastu prawo do pełnego samorządu. Wówczas dopiero ukonstytuował się zarząd
złożony z 10 osobowej rady, na której czele stał burmistrz, nazywany konsulem.
Pierwszym z wyboru mieszczan burmistrzem został Gabriel Gabeler.
W skład rady wchodziło 2
szafarzy, sekretarz i 5 radnych47 /.
W rok później w mieście osadzony został oddział wojsk cesarskich, a
następnie kompania piechoty, których kwaterunek i koszty utrzymania spadły na
barki mieszczan. W tym czasie trwała już wojna trzydziestoletnia. W 1630 roku
Nowogard został zajęty przez wojska szwedzkie i począwszy od tej pory aż do
zakończenia wojny /1648/, miasto spotykały same katastrofy. Początkowo były to
zwiększone obciążenia na rzecz wojska, później rabunki i gwałty. Zaprzestano
uprawy ziemi, wybito trzodę. Wtedy pojawił się głód i epidemie. W 1638 roku pożar
zniszczył połowę zabudowy w obrębie murów i całą przed Bramą Stargardzką.
Trwająca w tym roku epidemia pochłonęła znaczną część ludność miasta. Wg.
przekazów w Nowogardzie pozostało tylko około 300 mieszkańców. Burmistrzem był
wówczas Peter Wiese. Dwa lata później kolejny pożar zniszczył ocalałą wcześniej
zabudowę. Pozostał tylko kościół, probostwo, szkoła , część murów obronnych, i
6 domów przed Bramą Gryficką. Część mieszkańców salwowała się zapewne już
wcześniej ucieczką z miasta, tak w każdym razie uczynili hrabiowie, podczas gdy
w ich siedzibie rozlokowały się wojska48/.
Po zakończeniu wojny miasto
było w opłakanym stanie. Z relacji z 1650 roku wynika, że uszkodzone były mury
obronne, wały i fosy, w bramach zawalone były wjazdy. Ulice ledwo przejezdne,
domy wypalone, a stodoły nie nadawały się do odbudowy. Zniszczone zostały
zabudowania chyży, których już nie odbudowano. Uszkodzona została też zabudowa
zamku wraz z obwarowaniami i prowadzącym do niego dojazdem. Rodzina Ebersteinów
już w tym czasie była zagrożony wymarciem. Spośród 4 męskich potomków hrabiego
Ludwika III /jego bracia nie mieli synów/jeden zmarł jeszcze przed nim,
Albrecht w 1613 r. / w pysznym zamku zbudowanym w XVI w przez Wolfganga w
Ouarkenburg/, a w 1629r zmarł jego brat Georg Kaspar, Ten ostatni miał tylko
dwóch synów, przy czym młodszy zmarł w wieku 22 lat, i w ten sposób pozostał
już tylko Ludwik Christoph, który dziedziczył całe lenno. Ze swego małżeństwa z
Magdaleną von Farensbach miał tylko jedną córkę Jadwigę Eleonorę. W czasie wojny
schronił się z rodziną w Polsce, a po powrocie w 1661 roku zamieszkał w zamku
wraz z córką i zięciem hrabią Hansem Ernestem von Wied. Zamek miał być w tym
czasie odnowiony co nie jest pewne zważywszy
na fakt, że rodzina częściej
przebywała w Quarkenburgu, gdzie ostatecznie w 1663 roku ostatni potomek
Ebersteinów na Pomorzu zakończył swój żywot. Jego córka , która bardzo szybko
straciła męża, zmarła w domu w Szczecinie w 1679 r.49/.